RSS
niedziela, 23 stycznia 2011
Wspominałam już wcześniej o słodkościach. Dla chętnych przygotowałam takie coś.



Zasady
1. Zgłoś chęć udziału w losowaniu pozostawiając komentarz pod tym postem
2. Jeśli posiadasz bloga - umieść na nim informację o candy (link)
3. Jeśli nie posiadasz bloga - pozostaw adres e-mail, w taki sposób skontaktuję się z Tobą w przypadku wygranej.

Zapisy do 6 lutego.

Chętnych serdecznie zapraszam.
Tagi: candy
09:42, wredula
Link Komentarze (15) »
sobota, 22 stycznia 2011
 Czas leci jak szalony, licznik odwiedzin też, a przygotowanie niespodzianki czyli tzw. słodkości przeciągnęło się w czasie. Moja mama poprosiła mnie o zrobienie aniołka na szydełku << Takiego dużego, żeby stał>> No dobrze, tym bardziej że ma być on Aniołem wyjątkowym, przeznaczonym do zadań specjalnych. Znajomy rodziców miał poważny udar, jest w tej chwili w śpiączce i czas nie działa na jego korzyść.
    Nigdy nie robiłam tego typu rzeczy, kiedyś spróbowałam i na połowie głowy się skończyło. Teraz musiałam. Przejrzałam blogi i fora, znalazłam szereg cennych informacji. Dziękuję wszystkim,którzy nie tylko potrafią robić takie cuda, ale jeszcze podpowiedzieć, wytłumaczyć. Szczególne ukłony dla Nuli. To z jej rozpracowanych wzorów korzystałam.
Kupiłam nitkę i do dzieła. Robiłam prułam, mamrotałam, ale łaciny starłam się nie używać, wszak anioła miałam robić, a później to już tylko krochmalenie i suszenie. I tak wygląda Anioł Stróż. Na jednym forum doczytałam się, że w zależności jak skrzydła anioła są skierowane, to taki jest jego charakter, albo skierowany ku sprawom niebieskim albo ludzkim. Mój ma do dołu i do góry, bo ma być łącznikiem pomiędzy niebem a ziemią. Mam nadzieję, że spełni swoją misję.

czwartek, 06 stycznia 2011
   Teraz coś zaległego. Przed samymi świętami koleżanka poprosiła o pomalowanie dwóch szklanek. Miały być prezentem gwiazdkowym i miały nawiązywać wzorem i kolorem do dzbanka który kiedyś też robiłam I tak bardzo szybko, prawie z dnia na dzień zlecenie zostało zrealizowane. Wyszło to tak






Nawet zapakowałam chociaż do tego to ja mam raczej dwie lewe rączki.



Dziękuję za odwiedziny. Wkrótce na liczniku stuknie okrągła liczba. Zaczynam szykować candy. Trzeba to jakoś uczcić. Tym bardziej, że tak licznych odwiedzin się nie spodziewałam.
wtorek, 04 stycznia 2011
Dziękuję wszystkim za wspaniałe życzenia.
   Jeżeli ten rok ma minąć równie szybko jak sylwester to będzie to tylko chwila...Za to przejdę go tanecznym krokiem:)
   Dostałam wspaniała karteczkę  na święta od Magdy. Taka niespodzianka. Mieszkanie na czwartym pietrze to  mało fajna rzecz. Ja po drodze już dobierałam się do koperty i tak gubiłam po kolei rękawiczki, rachunki na końcu klucze na szczęście z tyłu szedł Grzechotnik i wszystko zbierał. Ale jaką miał minę tego opisać się nie da. Coś pomiędzy zdziwionym krokodylem a wściekłym pytonem. Dopiero teraz pokazuję bo kilka dni miałam "chorującego komputera".






Dziękuję Ci Magdo Bardzo takich pięknych śnieżynek  nie widziałam!
Ale ze mnie szczęściara....
czwartek, 30 grudnia 2010
   Chciałabym bardzo podziękować za tyle wspaniałych życzeń świątecznych.
 Bardzo Wam dziękuję!

Święta mają to do siebie, że bardzo szybko mijają. Najpierw dni przed, pędza jak oszalałe, by w czasie świąt czmychnąć niezauważenie. U mnie jaszcze dość długo gościć będą ozdoby świątecznie. Chce choć trochę nimi się nacieszyć. A na dodatek Mikołaj przyniósł mi upragnionego konika na biegunach. Przez kilka miesięcy chodziłam do pobliskiej kwiaciarni żeby na niego popatrzeć i zawsze szkoda mi było pieniędzy. A teraz go mam. Stoi obok obrazka z choinka, który w tym roku sobie wyszyłam. Taka mała dobrana para.


Kolejną półkę zajmuje fantastyczna choinka makaronowa, którą podarowała mi moja wspaniałe szwagierka. I obrazek z konikiem. (W podstawówce chciałam być koniem, razem z koleżanką rżałyśmy i galopowałyśmy na każdej przerwie). Tego konika widziałam kiedyś u jednej z dziewczyn na blogu. Zrysowałam z obrazka. Po prostu konik zgapek.


i Zgapek z bliska



W tamtym roku chorowałam na pewien haft. Długo szukałam schematu, później przygotowałam kanwę, i zaczęłam ... i jakoś mi się nagle odechciało. Po roku czasu robótka nabrała mocy urzędowej i od wczoraj wielki powrót. Mam już tyle.



Jeszcze dziś podłubię z maseczkami na twarzy a jutro rozpocznie się horror, czyli ja szykuję się na imprezę. Tytuł dzieła "Co ja mam na siebie włożyć. I dlaczego włosy nie chcą się uczesać".
piątek, 24 grudnia 2010


Dziękuję za serdeczne słowa i  inspiracje.
Odwiedzając wasze blogi, mogę podziwiać nie tylko prace i wspaniałe rzeczy jakie robicie ale poznaje Was, wasze rodziny. Stałyście się częścią mojego "świata".
Chciałabym złożyć Wam, najserdeczniejsze życzenia, zdrowych, pogodnych, spokojnych i rodzinnych świąt.
Wredula
Tagi: inne
08:12, wredula
Link Komentarze (9) »
środa, 22 grudnia 2010
Przyszła do mnie paczuszka z wymianki organizowanej przez Lucynę.  W drzwiach na klatkę złapałam listonosza, ja byłam szczęśliwa, że mam niespodziankę , on że nie musiał wchodzić na czwarte piętro. Dla mnie wędrówka ta mało nie skończyła się efektownym sępem ( to uboższa forma orła), bo zamiast patrzeć pod nogi zaglądałam na paczuszkę. W domu zakupy w kąt i nożyczki w dłoń, i oto co ukazało się moim oczom.










Nad bombką zebrało się całe stadło rodzinne i podziwia, chłopaki cmokają ale widzę, że jedno oko zezuje im w kierunku "pieniędzy". A co niech mają bo reszta tych wspaniałości jest moja i nie zawaham się ich użyć.  Za pomniałabym obdarowała mnie mamuśka 73 z bloga Igłą i pędzelkiem.
Już w tamtym roku u Fiolquak widziałam drzewka z szyszek. Latem zbierałam szyszki, Motyl przyniósł mi patyka, Grzechotnikowi podkradłam zaprawę murarską, kilka palców sobie przypiekłam i wymodziłam takie coś.


A tutaj z jednym z moich nielotów, razem tworzą świąteczną ozdobę przedpokoju.

wtorek, 21 grudnia 2010
Już wiem na pewno, że mój prezent w wymianie aniołkowej doszedł do adresata. Przygotowywałam podarunek dla Przyszłej Pani P. długo myślałam, i ostatecznie wysłałam  Aniołka masosolnego, haftowanego i trochę drobiazgów.







A w całości mniej więcej tak




   I jeszcze pochwalę się Zygim, tak go pieszczotliwie nazywam, kwitnie dwa razy w roku, jak go nie lubić. Dokupiłam drugiego, bo taki fajny. ( Dawno, bardzo dawno inny u mojej mamy nie kwitł prawie nigdy, co una z nim nie robiła i jakich zaklęć nie używała) . Przebierałam w sklepie, kombinowałam, bo tak bardzo chciałam mieć różowego. No i jak go już kupiłam to miał różowe pączki, jak postał w domu kilka dni okazało się... no oczywiście, że będzie w tym samym kolorze co stary. No cóż mam teraz dwa łososiowe. Grzechotnik mało nie pękł ze śmiechu ale nie chcę mu wypominać, że on do tego wyboru dodał swoje małe trzy grosze porad :)

sobota, 18 grudnia 2010
Uwielbiam dostawać kartki, nie tylko świąteczne. Wydaje mi się że są życzenia, czy też pozdrowienia wysłane w takiej formie są bardziej rzeczywiste, może bardziej od serca niż te wystukane na klawiaturze telefonu czy komputera. Staromodna jestem. W tym roku postanowiłam obdarować znajomych kartkami ręcznie wykonanymi. Wychodziło mi to z rożnym skutkiem a efekty mojej pracy są takie.





















Powoli robi się już u mnie w domu świątecznie. Pachnie suszonymi i wędzonymi śliwkami, bałagan robi się co raz mniejszy, a wieczory bardziej przytulne.

piątek, 17 grudnia 2010
Ostatnio całkiem pochłonęły mnie papiery kolorowe, nitki i igły co powstało pokażę wkrótce. Teraz może zdjęć kilku ozdób choinkowych powstałych w tym roku. Na zdjęciach przedstawiciele, czyli przeszli casting :) Takie moje małe Top Model
Aniołeczki w gwiazdeczki



serducha



Wczoraj miałam okazję kolejnego wyjazdu na mazury. Wiem zamiast po domu ze szmatą latać mi podróży się zachciało. Ale sprzątanie nie zając nie ucieknie a magiczne chwile tak. I oto co zobaczyłam.
Czarodziejski domek i kto w nim mieszka.




Zima, wszędzie biało...

| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
O autorze
PustaMiska - akcja charytatywna


Urszula Jarocka

Utwórz swoją wizytówkę







losowanie 01.09