RSS
wtorek, 27 września 2011
Skończyłam już prawie 3 tygodnie temu ale ciągle nie mogłam się zmobilizować do cyknięcia fotki. W końcu dziś jak przyszły chmury to ja się zdecydowałam. I jeszce się dziwie czemu na czworaka na balkonie muszę się wyginać. Ale jak ktoś nie ma w głowie... Mam myszki. Wszystkie roztańczone a ja mam niesamowita radość że udało mi sie je wyszyć. Wiem co z nich zrobię ale nie mam jeszcze odpowiednich materiałów.



I dwie ostatnie tancereczki



 A dzisiaj również przypada pokazywanie słoiczka w TUSALU


Trochę skrawków w nim przybyło.

 A będzie więcej bo nie wytrzymałam i zapisałam się na kolejny SAL u mamuska 37 jest to SAL jesienny i mam mieć taka piękną dynię. I z kolorami nie będę miała kłopotów :)

Wszystko dokładnie przemyślałam i powinnam ze wszystkimi zobowiązaniami się wyrobić.
Tagi: SAL TUSAL
18:26, wredula
Link Komentarze (1) »
środa, 21 września 2011
Dziś 21 wrzesień więc zgodnie z zasadami mogę pochwalić się czym zostałam obdarowana.
Niespodziankę dla mnie przygotowała Magda Pogodna rubekia.
paczuszka przyszła pod nazwą Jesienna zaduma. I jak raz trafiła na jesienna pogodę i od razu ociepliła mi serducho i wywołało uśmiech od ucha do ucha.
Otrzymałam wspaniałe dekupażowe niespodzianki, przydasie, słodkości. Dodatkowo otrzymałam misje specjalną. Z przesłanej nici mam wyczarować serwetkę i przekazać dalej. Czuje się jak agent 007.



Magdo bardzo bardzo dziękuje.

A teraz nieskromnie pochwalę się co ja przygotowałam. U mnie tytuł przewodni to Francja elegancja czyli biel i czerń. No cóż pokrętne bywają ścieżki mojego kojarzenia.
Wyszyłam obrazek krzyżykami.




Wyszydełkowałam serwetkę


 
dwie podkładki w bieli i czerni zdkupażowane



żeby to zapakować przygotowałam woreczek


Do tego troszeczkę przydasi i słodkości wszystko razem wygladało tak



Wysłałam moją wariację biało - czarną do  Maggie. Mam nadzieje że się spodobała.
Dziękuję Marii z blogu Ja kobieta za fantastyczną wymiankę, która jak zwykle była wspaniale przygotowana i poprowadzona. 
czwartek, 15 września 2011
  Zakochałam się. Nagle. Nasze oczy spotkały się. Popatrzył na mnie taki bezradny, samotny. Serce mi drgnęło, chwyciłam go w ramiona i postanowiłam, że nie oddam go nikomu.Cieszę się ogromnie. Jak dziecko. Wcale nie duże tylko takie małe.
    A wszystko za sprawą SH, potocznie zwanego szmatlandią. Jakie cuda można tam wygrzebać... Ja wczoraj, właśnie tam znalazłam swoją wielką miłość, oraz piękną serwetkę i poszewkę mniej piękną, ale uszytą i z zamkiem. Wystarczyła chwila prania, wybielania i igła z nitką. A maluszka wyprałam w szamponie, wypłukałam w waniliowym płynie, wysuszyłam w suszarce i od wczoraj czuję się jak dziecko. Bo oto mam własnego, drugiego w życiu pluszowego misia. Miś na wagę a radość bezcenna.
  Zmusiłam Smutaska - przytulaska do zdjęć. Sądzę że to jego pierwsza sesja i nie ostania. Pozował wraz z poduchą z odzysku.








Tagi: inne
13:26, wredula
Link Komentarze (5) »
wtorek, 13 września 2011
   Mając na względzie własne zdrowie, nadszarpnięte kolejnym weselem, tym razem innym plenerowym, a nad ranem temperatura spadła do 9 stopni... i komentarz Aneladgam przypomniałam sobie o nalewce wiśniowej postawionej jeszcze latem w celach naciągnięcia. Miała stać 6 tygodni. Hmm nie sądzę by zmieniła smak na gorsze tylko z racji mojego gapiostwa.



Przecedziłam, przy okazji racząc się wisienkami, przelałam zasłodziłam owoce, połączyłam, racząc się cały czas wisienkamii mam własną, pierwszą wiśniową nalewkę. Jeszcze tylko wiśnie nie z własnego sadu ale Grzechotnik pracuje nad tym. To znaczy zasadził pestki. :)




A wieczorem usiądziemy przy świecach, będziemy delektować się i leczyć.
Tagi: inne
17:21, wredula
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 września 2011
   Rach ciach mach i powstał anioł. Taki niepozorny, ale nawet mi się podoba, co raczej rzadko się zdarza.Taki mały przerywnik między krzyżykami. Łatwiej malować niż krzyżykować gdy smarki z nosa się leją i w głowie wata. Muszę do soboty wydobrzeć. Na tańce weselne znów się wybieram i nie ma mowy o żadnym chorowaniu. Cebula i czosnek w dłoń, będę rozsiewać nieprzyjazną woń. Ale się zrymowało. :)

Tagi: masa solna
10:07, wredula
Link Komentarze (8) »
niedziela, 28 sierpnia 2011
  Zgodnie z zasadami, dziś nów więc pokazuje mój słoiczek z mulinowymi resztkami. Wykorzystałam opakowanie po musztardzie. Eksmisja była szybka i bezwarunkowa. Parówki się cieszyła, Motyl jeszcze bardziej. Musztarda  nie zdążyła na ten temat się wypowiedzieć.
W ozdabianiu poszłam po najmniejszej linii oporu. Serwetka, wstążka, szydełkowy kwiatek, kilka koralików. Teraz to wygląda tak.



Nawet kilka ścinków się znalazło w środku.
Tagi: TUSAL
19:49, wredula
Link Komentarze (1) »
czwartek, 25 sierpnia 2011
  Dawno nie pokazywałam myszek, co nie oznacza że leżą  i zmieniają  się w UFO lub zombi. Jak wspominałam myszki były ze mną na Mazurach. Tańcowały w promieniach słońca, po zielonej łące. Wywijały piruety i podskakiwały. Po powrocie do domu, gdy małż Grzechotnik zniechęcił mnie do szydełka, nie mogę pozwolić by moje ręce próżnowały. Wieczorami krzyżykuję, przy zapalonej lampce, wabie komary. A te wyjątkowo tną Grzechotnika. :)
Moje stadko teraz wygląda tak.




I pojedynczo moje myszki w kolorach dobranych pi razy oko



żółta


Fioletowa


Zielona
Powoli powstaje niebiesko - turkusowa.

A ja zapisałam się do zabawy zorganizowanej przez Cyber Julkę.

TUSAL (Totally Useless SAL) - Całkowicie Bezużyteczny SAL.

 Zabawa polega na zbieraniu resztek hafciarskich w specjalnie stworzonym do tego celu pojemniczku i pokazywaniu efektów "zbieractwa" na swoim blogu w dniach nowiu przypadających w 2011 roku:

- 29 sierpnia,

- 27 września,

- 26 października,

- 25 listopada,

- 24 grudnia.

Szczegóły zabawy na blogu Cyber Julki.



Już finiszuje z przygotowaniem niespodzianki wymiankowej u Moteczka. I znowu kusi mnie kolejna zabawa. Muszę się z tym przespać.
wtorek, 23 sierpnia 2011
   Szalałam z szydełkiem, sukienkę dziergałam. Bo weselisko się szykuje 3 września, czasu mało.Dziergałam, mierzyłam, prułam praca wre. I wystarczyło jedno zdanie. Chcesz to nałożyć??! Jakby mnie kto w goleń kopnął. Odechciało się wszystkiego. Robótki odpłynęły w kąt. Nie ma jak motywacja, jak dobre słowo. Ale Grzechotnik przecież zawsze mówi. "ja o tobie dobrego słowa nie dam powiedzieć". I tak moja sukienka utknęła, i od ponad tygodnia szydełka nie widziała, i nie wiem czy ma sens by je jeszcze zobaczyła.

Tagi: szydełko
08:06, wredula
Link Komentarze (3) »
piątek, 12 sierpnia 2011
  Sierpień, królują w moim ogrodzie słoneczniki. W tym roku tylko ozdobne, w następnym na pewno nie zabraknie tych zwyczajnych, jadalnych.
  Będąc na działce, zerwałam kilka, by chociaż przez kilka dni mogła nacieszyć się ich widokiem, w domowym zaciszu bez mało przyjacielskiego bzykania komarów nad głową. Tak komary są w tym roku bardzo towarzyskie. Obskakują nas gdy tylko wychylimy się z samochodu. Tak często byłam ukłuta, że już się trochę na ich ugryzienia uodporniłam, bo normalnie wyskakują mi ogromne bąble. I jak mają do wyboru zjadać mnie czy Grzechotnika to zawsze wybierają mnie...




Serwetka powstała z nici Maxi, szydełko 1,5.


poniedziałek, 08 sierpnia 2011
  Dziękuje wszystkim za odwiedziny, pomimo że jakiś czas się nie pokazywałam. Po prostu wakacje. Może pogoda nie rozpieszczała, ale i tak podładowałam akumulatorki. Niech żyją Mazury. A teraz pora na robótkowanie, bo terminy gonią. Pora na wykańczanie niespodzianki z wymianki u Moteczka, a i sukienkę na wesele sobie wymarzyłam i dziergam aż iskry z szydełka się sypią. Pokazać także powinnam baletniczki myszki, które razem ze mną powróciły z wakacji.
   Ale najpierw ufok. Przed wyjazdem zajrzałam w czeluści pudła ze wszystkim i niechcący zupełnie znalazłam to



  Pożałowałam nieszczęśnika, chwyciłam za igłę, odnalazłam nitkę i wykończyłam



  Pocięłam koszulę, na szczęście nie moją ani Grzechotnika a specjalnie nabytą w ciuchlandzie, tylko ze względu na kolor no i rozmiar chyba XXXL. Pomordowałam maszynę i w końcu UFO stało się tym



   Wymarzoną poduchą do sypialni, współgra kolorystycznie z jedną ze ścian. Teraz w głowie dojrzewa pomysł na kolejną z serii tylko w szarościach.
 Pozdrawiam serdecznie i pędzę poodwiedzać inne blogi. Bo się za wami stęskniłam. Pa
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
PustaMiska - akcja charytatywna


Urszula Jarocka

Utwórz swoją wizytówkę







losowanie 01.09