RSS
wtorek, 08 listopada 2011
Zapisałam się i zostałam zaakceptowana jako uczestnik. Tematem wymianki wielogatunkowej była róża. I całkiem mnie poniosło. Powstało pudełko różane. Na zdjęciu umazane, ale świeża farba jeszcze była bałam się rozmazać, bo do tego to jestem bardzo utalentowana :)



W środek włożyłam różyczki kąpielowe

Do tego różane biscornu



i różany szaliczek, podpatrzony na jednym z blogów.






Niespodzianka  podobała się, cieszę się bardzo. A następnym razem pokażę moja wspaniałą chustę jaką otrzymałam od Gosias. Bo jeszcze jej nie obfociłam.
            Dziękuję wspaniałym forumowiczkom za zabawę.
 
wtorek, 01 listopada 2011
Dzisiejszy dzień poświęciłam by odwiedzić bliskich. Przez chwilę pobyć z nimi, wspomnieć i jeszcze mocniej zatęsknić. Odeszli ale nadal są w moim życiu, sercu, myślach i snach. Pradziadkowie, dziadkowie. Mieli dla mnie czas, dobre słowo. To mój dziadek zaplatał mi mysie warkoczyki i kupował wstążki, babcia pomimo ciężkiej choroby zawsze była dobrym aniołem i uczyła mnie ludowych piosenek. Brakuje mi ich...









************


Dzisiaj jest też wtorek i czas by pokazać postępy w dyniowym SALu. Powoli do przodu, tak bym to określiła.

Tagi: inne SAL
20:48, wredula
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 31 października 2011
Z potrzeby duszy, powstało takie biscornou. Jak znalazł na dzisiejsze "święto".






A ja szykuję sie do prawdziwego jutrzejszego święta. Cały dzień poświęcę tym którzy odeszli ale nadal mieszkają w mym sercu.
piątek, 28 października 2011
Przegapiłam nów. Dzisiaj coś mnie tknęło wpadłam na blog Cyberjulki i moje obawy się potwierdziły. Przepraszam. Pokazuję mój słoiczek.



Mało bywałam na blogach, forach ale musiałam wykończyć i wysłać upominki z wymianki u Maranciaków. Teraz z czystym sumieniem biorę się za salowe wyszywanie. I jakoś tak Boże Narodzenie się zbliża a ja kocia mama całkiem w innym świecie żyję.
Tagi: TUSAL
17:38, wredula
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 17 października 2011
A właściwie kapciuszki. Nie zdążyłam schować szarej nitki i wyskoczyły mi spod szydełka kapcie. Jeszcze nie jest za zimno więc wystarczą, ale widzę że na następne wykorzystam grubszą nitkę.

 



Tagi: szydełko
17:46, wredula
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 października 2011
Dzisiaj wprowadziła się do nas mysz. I to nie byle jaka ale z zielonym ogonem.









W przeciwieństwie do pozostałych przedstawicielek mysiego rodu lubi koty, a w szczególności Mańka.Zabawa była wspaniała, aż kot padł. Tym razem mysz górą.

czwartek, 13 października 2011
Otrzymałam prezent w wymiance kawowej Obdarowała mnie Magda. A oto co otrzymałam.



Fantastyczną szydełkową kawę w filiżance. Elegancką babeczkową zakładkę, śliczną karteczkę, mnóstwo przydasi i słodkości. Bardzo dziękuje Magdo. Moja paczuszka się kompletuje i najpóźniej w sobotę odjedzie z poczty głównej.
Tagi: wymianki
11:30, wredula
Link Komentarze (1) »
wtorek, 11 października 2011
Czas pędzi jak oszalały, znowu jest wtorek to pora pokazać niewielkie postępy w pracy nad haftem. Mało przybyło. W następnym tygodniu będzie lepiej.

 

Większość mojego czasu poświęcałam Mańkowi. Już biega po całym domu, czasami tylko trzepnie Inkę w ucho. I jak przystało na kota zażywa porannych kąpieli - w wannie.

Tagi: SAL zwierzaki
19:29, wredula
Link Komentarze (2) »
piątek, 07 października 2011
O tym że mam kota wiem już od dawna. Ale teraz mam drugiego, prawdziwego, namacalnego. Zresztą, że jest prawdziwy a nie w mojej głowie wiedzą moje ręce, kwiaty i inne drobiazgi z moim domu. Wie także pies ale na razie nie umieją się dogadać. Mam nadzieję, że z czasem się dotrą jak stare małżeństwo. Posiadanie kota to dla mnie nowe doświadczenie, bo do tej pory to ja koty tylko u kogoś mogłam pomiętosić. A teraz mam malucha bardzo sympatycznego, jeszcze nieodkarmionego ale strasznie przymilnego.
A oto Miałryczy potocznie zwany Mańkiem.







Tagi: zwierzaki
10:47, wredula
Link Komentarze (5) »
wtorek, 04 października 2011
Dziś wtorek, straszne odkrycie:), i zgodnie z zasadami SAL pokazuję kawałek wykrzyzykowanej dyni. No kawałeczek. To co dzisiaj rano zdążyłam wymachać igłą. Ale wyszywa się tak dobrze, że jeszcze troszeczkę się pobawię póki słoneczko pozwoli.






A tak poza tym staram się kończyć niespodzianki wymiankowe. I zarobić parę groszy na nitki, jak śmieje się Grzechotnik, kręcąc różyczki z liści. Ale przynajmniej czuje że żyje. A po cichu już szykuję dom dla kota. Dostałam duże TAK. Kuweta i żwirek są :)
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
PustaMiska - akcja charytatywna


Urszula Jarocka

Utwórz swoją wizytówkę







losowanie 01.09