RSS
poniedziałek, 13 lutego 2012
  Skończyłam zamówienie, trzy tygodnie wyjęte z życia, bo od rana do zmierzchu dzióbałam jak szalona. A teraz wychodzi na to że trafiłam na osobę nieuczciwą do granic wszelakich. Po wyjaśnieniu sytuacji opiszę wszystko dokładnie.
  A że świat się nie kończy, czas było myśleć o walentynkach i serduszkach. A wszystko łatwiej i lepiej idzie jak się ma pomocnika. I to jakiego pomocnika.

<<Don Maniek powiedział zrobię to>>


Jak zamiauczał tak i uczynił. Nitka, szydełko i do dzieła

<< kurcze pieczone jak to szło>>


Pilnie strzegł swych tajemnych poczynań
<<ja ci tu pozaglądam, nic do roboty nie masz, to zaraz może  kwiata na ziemie zrzucę i robota się znajdzie..>>



Aż w końcu postanowił
<<resztę możesz dokończyć, ja się zdrzemnę>>



No to dokończyłam.

Uszyłam i wypchałam i sfotografowałam - gołe serduszka



A później je ubrałam w to co kot pomógł wydziergać



te serduszka powstały dzięki inspiracji barbarki88 TUTAJ oryginał, na poprzednim zdjęciu widać jej serduszko na monitorze, nie miałam schematu wiec odrobiłam, przepraszam odrobiliśmy na oko. Wczoraj znalazłam schemat w sieci :)




te znane i powielane








oraz zainspirowana przez Ursa Vavur TUTAJ oryginały
też odrabiałam ze zdjęcia, schemat już mam ...



Uf i tak własnie z  tymi serduszkami było. Bo z innymi to juz inna bajka. Pozdrawiamy serdecznie ja i Don Maniek
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Przed świętami powstały i zaklinały śnieg i zimę. Teraz mam prawdziwą zimę za oknem i od kilkunastu dni w oknie.


























A oto mój TUSALowy słoiczek. Na razie wymyśliłam tylko tak. Sporo już się nazbierało resztek nitkowych, ale intensywnie pracuje nad zamówieniem a po drodze jeszcze tyle rzeczy do zrobienia.




wtorek, 10 stycznia 2012
  Dwa lata czekała moja koleżanka, aż się zmobilizuję i pomaluje jej dzbanek. Ale żaden pomysł na wzór nie wpadał mi do głowy, bo bratki nie, róże  nie, i tak nagle przed samymi świętami błysnęła myśl, i nim zgasła,  i minęła chęć chwyciłam za farbki i trochę pomazałam. 















I nieskromnie powiem że mi się podoba :)
sddddddddddddddddddddda -tyle ma Maniek do powiedzenia bo dopadł do klawiatury
środa, 04 stycznia 2012
W tym roku dostałam zamówienie na karczochy. Ze specjalnymi dedykacjami.











































Kilka z nich umknęło aparatowi. Najważniejsze że się podobały.
Tagi: karczochy
12:58, wredula
Link Komentarze (3) »
czwartek, 29 grudnia 2011
Co tu dużo mówić, uziemiona przez święta byłam całkowicie. Udało mi się u Taty chociaż życzenia wstawić. Internet padł. laptop z wi-fi ale bez polskich znaków i na bloga wejść się nie da jak się weźmie hasło z polskimi znakami.
 Wstawiam już po czasie zdjęcie słoiczka, a od jutra uzupełniam i pokazuję co mam a czego nie udało mi się zrobić.



Być może nie będę brać udziału w losowaniu nagrody ale zabawa była wspaniała, wypełnianie słoiczka było świetną motywacją do wyszywania. dziękuję CyberJulce i mam nadzieje że będę mogła bawić się razem z nią i innymi w TUSALU 2012.

Tagi: TUSAL
20:21, wredula
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 grudnia 2011




Wszystkiego najlepszego z
Okazji Świąt Bożego Narodzenia
niech spełniają się marzenia,
 zdrowie zawsze dopisuje
i pomysłów nie brakuje.
życzy Wredula




Tagi: inne
12:19, wredula
Link Komentarze (2) »
wtorek, 13 grudnia 2011
   Prawdziwym mistrzem ostatniej chwili rzutem na taśmę został - Motyl. Wieczorem tuż przed 17 przyszedł i oznajmił że do szkoły trzeba przynieść prezent choinkowy. On wylosował koleżankę i i czy ja mogę z nim pójść do sklepu. O tak sklepów ci u nas dostatek  - spożywczych ale z zabawkami to tylko księgarnia którą zaraz zamkną. Ja bez samochodu, galerie daleko... Z jęzorem na brodzie wpadliśmy do księgarni, ja z zamiarem kupna książki, o taka na przykład Musierowicz fajnie pisze dla dziewczyn, sama po cichu czytam to wiem, ale Motyl jakby mniej przekonany do mojego pomysłu. Może bym i kupiła gdyby taka książka była. Same sagi o wampirach, a prezent a być do 20 złotych, sagi jakby "ciut" droższe, Pottery, lektury, sensacje... Ups pomyślałam sobie i poszłam do maskotek. Różowe koniki, różowe misie, szkaradne żyrafy... oj...i Wybrałam różowego słonia. Będzie jak znalazł, gdy dorośnie i na kacu zobaczy różowego słonia.:) Różowy to różowy, ale fajnie mu z trąby patrzyło. Do tego wyskoczyłam z pytaniem
- Motyl to może ja jej dodatkowo ocieplacz na telefon zrobię? Młodemu oczy się zaświeciły i mówi
-nooo
Słowo się rzekło, kobyłka u płota i o pierwszej w nocy skończyłam, o czwartej wstałam i czuję się znowu jak matka smarka, który to po  nocach rodzicielce wyspać się nie daje.
I taki to na gwiazdkowy dodatek do prezentu powstał ocieplacz, dosyć duży bo nie wiem jaki telefon dziewczynka ma, ale z większego nie wypadnie jak mówi moja mama






Zapomniała dodać, że ostania chwila to dziś a pan wychowawca mówił o tym w czwartek tydzień temu....
Tagi: szydełko
06:52, wredula
Link Komentarze (1) »
wtorek, 06 grudnia 2011
Postanowiłam zwabić Mikołaja mikołajkowymi motywami.
I tak mam mikołajową serwetkę, do stworzenia której  użyłam resztek nici.






I może te bardziej wpłyną na "świętego" panie Mikołajowe :)






A teraz ostro biorę się za robotę mojego salu zimowego. Bo sumienie mi w nocy spać nie daje.
 Pozdrawiam serdecznie wszystkich w Mikołajki
poniedziałek, 28 listopada 2011
Jak tylko pogoda się zmienia zmienia się również mój dostęp do internetu. Albo go nie ma albo jest wolny jak ślimak na urlopie.Dzisiaj pomimo wiatru sprawuje się nawet nieźle, o dziwo. Korzystam z okazji.
Proszono mnie o instrukcję na szalik różyczkowy. Proszę bardzo oto schemat, z którego korzystałam


Długo patrzyłam na literki i jedyną zrozumiałą dla mnie rzeczą była liczba 72. Wiec zaczęłam od 72 oczek łańcuszka i zrobiłam kolejnym rządzie prawie tak jak na schemacie. Tylko z racji mojego gapiostwa, nie zwróciłam uwagi że w co piątym powinny być słupki podwójnie nawijane przedzielone oczkiem łańcuszka. Leciałam cały czas samymi słupkami. Z drugiego rzędu zrezygnowałam w ogóle.
Powstało takie coś




Zwinęłam jak różyczkę, od spodu przyszyłam i gotowe, jedna róża do szalika już jest, trzeba ich około 25



Ja użyłam nitki dalia, 303/100g szydełko 3,5. I jak dla mnie ta grubość włóczki do tego nadaje się jak ulał. Z cieńszego kotka nie miała róża takiego efektu.
Mam nadzieje że skorzystacie, miłego szydełkowania życzę.

Z życia kota
W czasie deszczu dzieci się nudzą koty są zachwycone.







Ja zresztą też, bo Maniek wyjątkowo siedział spokojnie a nie buszował po domu.

******
I słoiczkowy TUSAL
Pamietałam lecz się dostać jak nie miałam.

środa, 16 listopada 2011
Po drodze do sklepu zajrzałam do skrzynki. Jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam dużą kopertę zaadresowaną do mnie. Adres nadawcy wydawał mi się znajomy. W głowie zaterkotały trybiki, ale w żadnej z wymianek ostatnio nie brałam udziału. Nie przerywając wędrówki zajrzałam do środka przesyłki i mało nie rymcnęłam. Nie mogłam uwierzyć w to co widzę, a jak znalazłam list to po przeczytaniu na twarzy miałam uśmiech od ucha do ucha i łzy w oczach. W najśmielszych snach nie przypuszczałam...
Zostałam obdarowana przez Anię z blogu dziergalnia.To podziękowanie za moje wypocinki z wymianki kawowej. Jestem zdumiona, zachwycona i nie mogę jeszcze dojść do siebie. A to właśnie dostałam.






I piękny list na wspaniałej papeterii.
Wykonana osobiście przez synka Ani.



Bardzo Aniu dziękuję, za list za wspaniałą torbę ale nie wiem jakie zakupy zasłużą by być w niej  noszone. Obawiam się że żadne i będzie mi służyć jako wspaniała torba letnia. Gazetkę dotykam i oglądam z namaszczeniem. Wyobraź sobie jaką radość mi zrobiłaś i pomnóż te wyobrażenia razy 10 i to może będzie to co ja teraz czuję.
**************

A teraz wspomnę coś o SALu świątecznym 2011
W wolnych chwilach krzyżykuję  i mam tyle mam nadzieje że do świąt się wyrobię.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
PustaMiska - akcja charytatywna


Urszula Jarocka

Utwórz swoją wizytówkę







losowanie 01.09