RSS
poniedziałek, 13 grudnia 2010
Dziś zostałam ponownie wspaniale obdarowana. Przyszła do mnie przesyłka z aniołkowej wymiany organizowanej przez Agnieszkę.
Paczuszkę przygotowała mi Anima, niestety nie posiada bloga. A oto co dostałam.



Książkę, "Świece dekoracyjne", i teraz w wolnej chwili przegladam, a Motyl dopytuje się kiedy coś zrobię. Przydasie świąteczne, aniołki...






I smaczne herbatki i kawy oraz wspaniałą, przepyszna zimową czekoladę. Z chilli i pomarańczami. Pychotka
Animo bardzo Ci dziękuję, zdrowia życzę. Bardzo, bardzo podobają mi się podarunki aniołki wszystkie teraz zaglądają mi przez ramię co takiego robię.
Poprawiam się nadawczyni przesyłki ma bloga Iss - ola, to jaj aktualny nick. I TU można ja odwiedzać.
Nie wiem czy moja przesyłka doszła, już powinna dawno... mam nadzieję że tak.
Tagi: wymianki
17:39, wredula
Link Komentarze (1) »
wtorek, 30 listopada 2010
nadeszła chwila gdy mogę już pokazać niespodzianki jarzębinowe.
Zostałam wspaniale obdarowana przez Izoldkę która tworzy prawdziwe cuda a można je zobaczyć w Kreatywnym kąciku.
Takich cudowności się nie spodziewałam, tańcowałam wokół stołu i co chwila biegałam do lusterka.
A to właśnie dostałam









    Mam więc zestaw do wyszycia, książeczkę ze wzorami DMC, Wspaniałe przydasie i komplet jarzębinkowy w skład którego wchodzą kolczyki, branzoletka i zawiesza oraz kolejną parę kolczyków. Nie wiem jak można zrobić takie cudeńka, wszystko takie delikatne i ...no nie wiem po prostu ach..!!! Motyl mało nie zjadł świeczki z rozpędu, bo wygląda jak babeczka :) Pozostałe słodkości szybko zniknęły. dziękuję Bardzo zarówno Marii za zorganizowanie zabawy jak i jaszcze raz Izoldce.
   A ja swój prezent przygotowałam dla Magdy, nie posiada jeszcze bloga ale kto wie.



W skład mojej niespodzianki wchodził szaliczek, podkładki jarzębinowe i woreczek. Udało mi się ocalić kilka pierniczków z własnego wypieku i one również powędrowały w przesyłce.





Tagi: wymianki
19:04, wredula
Link Komentarze (4) »
czwartek, 25 listopada 2010
  Dziś za oknem prawdziwie późnojesienna pogoda. Wiatr, deszcz, śnieg. Wszystko w jednym. Jeszcze dwa dni temu mogłam podziwiać wspaniałe słońce. Być może ostatni raz takie piękne tej jesieni. Mazury zawsze piękne.


 




Dzisiaj wysłałam przesyłkę dla koleżanki z wymianki jarzębinowej. Powinna dojść na czas. Następne w kolejce do wyłania są aniołki z wymianki aniołkowej. Grzechotnik już stracił rachubę, na szczęście chce mnie jeszcze wozić po pasmanteriach. A ja tracę głowę w tych koronkach, tasiemkach i guzikach. Wszystko do mnie macha z półek. Ach...
A teraz aniołki dwa, na zamówienie jeden miał być zielony, drugi czerwony. Wyszły takie.




wtorek, 16 listopada 2010
    Ostatnio moje mieszkanie opanowały aniołki. Są na rożnych etapach ukończenia, kilka właśnie próbuje nabrać kolorów w piecowym solarium. Oby nie przesadziły...
To są te, które przeszły szczęśliwie wszystkie etapy ukończenia, niektóre próbowały mi też udowadniać, że anioł nie koza i latać potrafi. I wyszło na to, że to raczej kozy...lub jak je nazywam anioły nieloty. Jak tak się zastanowię to został mi w domu jedyny ceramiczny aniołek, który nie miał jeszcze spotkania najpierw z podłogą a później z klejem. Szkoda mi ich i mozolnie składam kawałeczki trójwymiarowych puzzli. Mam kolekcje aniołów nielotów.
  A teraz zdjęcia.
   Aniołek z Filemonem




Aniołek baletnica.


Jeszcze kilka czeka na obfotografowanie, inne na obróbkę zdjęć ale to w kolejnym wpisie.
wtorek, 09 listopada 2010
  Na urodziny koleżanki wymodziłam kartkę. Kombinowałam, przykładałam i ostatecznie wygląda tak.






  Dzisiaj lęgnie  się w głowie nowy pomysł, więc bałaganie witaj. Uwielbiam kombinować, wyciągać, przykładać. Żeby jeszcze później wszystkie szpargały same się pochowały na miejsce. Marzenie...

****
Kasmatko, Nitkowa czarownico dziękuję z miłe słowa i komentarz.
wtorek, 26 października 2010
    Wielkimi krokami zbliżają się urodziny mojej przyjaciółki. Znamy się już długo, bo 15 lat to już nie zły staż, stare dobre małżeństwo można by nawet rzec. Osoba jest to niezwykła, zresztą w taki dzień 1 listopada może się urodzić tylko taka.
Ja już od dawna chorowałam na korale, takie cudowne jakie widziałam najpierw na  Wizażu, u Bewix, później na blogach u innych dziewczyn. U mnie kierowców nie brakuje ale żaden nie lubi i nie ma maty koralikowej. Te które w sklepach widziałam to koraliki miały jak groszek, i to pogryziony przez szczerbate myszy. Ostatnio trafiłam na wyprzedaż koralową i znalazłam upragnione kulki. I to co udało mi się wydziergać; wygląda tak.






Mam nadzieję że będą się podobały.

Wspomnę jeszcze  o dwóch rzeczach. Pierwsza to szkolne warsztaty.  Było wspaniale. Dzieciaki chętne do pracy, pełne zapału. Nawet było 3 chłopaków. Wszystko w wieku 11 - 12 lat. Ja wiem, że ze mnie żaden mistrz papierów, ale to co umiałam to przekazałam. Kartki wyszły fantastyczne. Wiem że są chętni na kolejne zajęcia. A ja bardzo chętnie znowu z nimi się spotkam. W wolnej chwili przewracam książki i szukam kolejnych ciekawych technik. Są to zajęcia bezpłatne zarówno dla mnie jak i dla nich, ale przecież o to chodzi, żeby zobaczyły jak wiele rzeczy można zrobić samemu. I ile to daje frajdy.
Druga to zapisałam się na dwie wymianki. Jedną u Moteczka, wymiana jarzębinowa. Druga u Agnieszki wymiana z aniołkiem w tle. Tutaj zapisy do 31 października.





piątek, 22 października 2010
     Ostatnio aniołki i ozdoby choinkowe pochłaniają cały mój czas. Niektóre dzięki mojej nieocenionej koleżance udaje mi się sprzedać, jestem z tego powodu przeszczęśliwa i nawet potrafię non stop 12 godzin stać i  malować, lakierować, kleić i wypiekać. A na podwórku co raz zimniej a mi się chusta marzy, nawet zaczęłam ale.... Co się odwlecze to nie uciecze.
Na razie aniołki dwa.
   Pierwszy dla Pani uczącej klasy 1 - 3. 




    Kolejny przeznaczony dla pani od historii i bibliotekarki w jednym. Anioł bibliotekarz (bo taki historyczny to tylko z mieczem i w szyszaku mi do głowy przychodził, ale byłby wtedy chyba mało anielski)




    A pochwalę się, zostałam poproszona o poprowadzenie warsztatów plastycznych dla dzieci, w szkole. To już dzisiaj i mam nadzieję że nie nawalę. Będziemy uczyć się robić kartki metodą iris folding.
piątek, 15 października 2010
 Jutro na małżeńskim kobiercu staną Małgorzata i Daniel. I my tam będziemy, aby po staropolsku uczcić ten dzień ważny i wspaniały.
Wymodziłam taką kartkę i mam mieszane uczucia, ale co posklejane niech tak zostanie. Oczywiście dopiero na zdjęciu dopatrzyłam się że nie równo, grr... to co niedoklejone dokleiłam.





********
marzanna - dziękuję za miłe słowa
ulikop - dziękuje za życzenia Tobie  również spóźnione uściski imieninowe.

17:12, wredula
Link Komentarze (2) »
środa, 13 października 2010
      Termofor to dla mnie odpowiedź na chłód a czasami i ból. Przydaje się w każdym domu. Ten powędrował do Taty. Na jego urodziny z przymrużeniem oka, ale i dla tego że stary po prostu pękł oczywiście w najmniej oczekiwanym momencie, właśnie wtedy gdy był najbardziej potrzebny. A żeby nie był tak bardzo gumowy i surowy dostał ubranie. Teraz pora ubrać mój bo jak wiadomo szewc bez butów chodzi. 



Aniołki już skończyłam, cały poniedziałkowy dzień spędziłam na pakowaniu, oczywiście w pozycji zwiniętego paragrafa, na podłodze, a ja się później dziwie że tak mnie bolą plecy. Dziś powinny trafić do nauczycieli; jestem ciekawa jaka była ich reakcja i czy się podobały. Tak więc uprzedzam: kolejne wpisy zaleje fala aniołkowa.
Tagi: szydełko
10:01, wredula
Link Komentarze (1) »
piątek, 08 października 2010
A właściwie pokrowiec w rozsypce. Jest to część prezentu dla taty z serii urodziny z przymrużeniem oka w końcu 60 ma się tylko raz... i podejrzewam że reszta zaproszonego towarzystwa równie serio podejdzie do tematu. Dziergam w chwilach między aniołkami zostało tylko pozszywać, obrobić górę, dorobić dół, przyszyć guziki jednym słowem drobiazgi. 



Do tego chodzi mi po głowie piosenka Zenona Laskowika linku nie znalazłam (z powodu roszczeń Telewizji Polskiej...) ale tekst mogę wstawić. Piosenka Jubileuszowa.


Płynie czas, znów minął rok.
Idąc stawiasz mniejszy krok.
Z dala mijasz zgiełk i tłok.
Czujesz jakbyś mniej miał trosk.
Dzieci już na swoim są.
Żona, pies i pusty dom,
Będą przypominać Ci,
Znaną prawdę nie od dziś.

Refren:
Gdy podnietą darzą Cię,
Płynące chmurki.
Gdy Ci przykuwają wzrok,
Święte figurki.
I gdy wahasz się czy iść,
Na spacer bez podpórki,
Wszystko to wskazuje, że
Masz już lekko z górki.

Ktoś tam czasem powie Ci:
"Świetnie trzymasz się, aż dziw.
Powiedz jak to robisz, że
Świat się zmienia, a Ty nie.".
Komplementy - miła rzecz,
Lecz Ty sam najlepiej wiesz,
Co Ci strzyka, gdzie Cię rwie,
Co Ci drga, a co już nie.

Refren:
Gdy kłopoty z kluczem masz,
Trafić nim do dziurki.
Ty się wnuka pytasz wciąż,
O PIN swej komórki.
I gdy liczysz każdy grosz,
Ze swej emeryturki,
To już nie ma co tu kryć,
To już jest z górki.

Nie jest łatwo życia bieg,
Nagle zmienić jak się chce.
Gdy się wciąż wodziło rej,
Trudno stanąć w prawdzie tej.

Refren:
Gdy w łazience nie masz sił,
  Podkręcać kurki.
Gdy co chwilę mówisz: "Co?",
Choć w uszach masz rurki.
Gdy oświadczasz żonie wciąż,
Że sam miąższ jesz, bez skórki,
No to nie ma co tu kryć,
To już jest z górki.


Gdy górami zdają się,
Leśne pagórki.
Gdy ochotę ciągle masz,
Karmić wiewiórki.
I gdy dziewczyny tulisz już,
Jak ojciec córki,
No to szkoda słów,
To już jest z górki.

Wiem wredna jestem ale pragnę zaznaczyć, że krew z krwi i charakterek z charakterka.


Tagi: szydełko
11:12, wredula
Link Dodaj komentarz »
1 ... 6 , 7 , 8 , 9 , 10 ... 21
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
O autorze
PustaMiska - akcja charytatywna


Urszula Jarocka

Utwórz swoją wizytówkę







losowanie 01.09