RSS
piątek, 13 lipca 2012
Zapraszam do odwiedzin w nowym miejscu.

http://wredulowo.blogspot.com/
07:37, wredula
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 czerwca 2012
Mój obrazek RR jest już przygotowany do wysyłki. Jutro poleci dalej i rozpocznie swoją kilkumiesięczną wędrówkę.









mało nie przegapiłam (znowu) nowiu a oto mój słoiczek TUSAL-owy wypełniany ostatnio bardzo aktywnie.

niedziela, 17 czerwca 2012
Poproszono mnie  jakiś czas temu o zrobienie troszeczkę większych woreczków na szydełku. Był szybki przegląd nici, wzorów i powstały większe niż poprzednie.  A że jakiś czas już minął to zółty znalazł właściciela.






Dziękuje za odwiedziny i komentarze. Tam też jestem i powoli się przeprowadzam.
http://wredulowo.blogspot.com/
Tagi: szydełko
18:44, wredula
Link Komentarze (1) »
środa, 13 czerwca 2012
Każdy może być kibicem i każdy kibicuje na swój własny sposób. Ja uszyłam sukienkę dla lalki w barwach narodowych. :) Wyszło zupełnie przypadkiem. Nasi wczoraj grali, grali zresztą całkiem ładnie aż serce rosło, a ja sobie dłubałam.
Zresztą bawiłam się z zupełnie  czystym sumieniem, bo czajniczek  RR gotowy, czeka tylko zeszyt na uzupełnienie.
 Oto monsterkowa kreacja









Próbuję swoich sił na blogerze, na razie będę działać na dwa blogi.
zapraszam
wredulowe handmade
piątek, 25 maja 2012
Już od dłuższego czasu chciałam  troszeczkę pomalować. Na chęciach się kończyło. Aż nadszedł ten dzień gdy powstał pomysł, pędzelki ruszyły do boju i na szkle wyrosły bratki. 

To moje za balkonowe bratki, chociaż można by rzec, że są to teraz kwiaty cięte.


i moje malowanki









A właściwie już nie moje bo znalazły włścicielkę. Pozdrawiam :)
wtorek, 22 maja 2012
Już przekwitają tulipany na mojej działce. Postanowiłam zrobić sobie tulipanową serwetkę, niedługo stanie się u mnie tradycją wiosenne tulipanowe serwetek dzierganie, aby jak najdłużej tulipany zostały ze mną, chociaż w takiej nitkowej formie. 
A oto moje tulipany na tulipanowej serwetce.



szczegóły









I mój TUSAL-owy słoiczek




Wreszcie będzie się szybciej zapełniał bo biorę udział w RR herbacianym. Bardzo się cieszę i stresuję za razem bo to moja pierwsza taka zabawa i bardzo bym chciała nie nawalić.

Takie wlaśnie piękne imbryki będę wyszywać. Szczegóły u Moteczka.
wtorek, 15 maja 2012
Pobawiłam się troszeczkę z masą solną i powstały komunijne aniołki. A że ostatnio kupiłam kilka pasmanteryjnych dodatków to i je postanowiłam wykorzystać. Wyszło całkiem, całkiem, nieskromnie rzeknę. 
Oto aniołki z masy solnej.









Maniek nie bylby sobą gdyby nie asystował przy zdjęciach. Oto nieskromna kociojoga



Pozdrawiam serdecznie.
wtorek, 24 kwietnia 2012
Na proźbę koleżanki zrobiłam sukienkę dla jej monsterki - Drakulary. No to jak drakula i sukienka miała być z różowym kolorem to wymyśliłam taką.  A im bardziej prace posuwały się do przodu to więcej pomysłów lęgło się w głowie.  I tak powstała szydełkowa sukienka i koniecznie opaska z woalką. To moja wizja wampirzycy. W roli modelki moja Franka. A że bestia jest fotogeniczna to nacykałam zdjęć jak szalona i nie mogłam się zdecydować, które wstawić. Wybrałam kilka.
Oto druga sukienka dla lalki jaką popełniłam.











Tutaj opaska z bliska. Trochę pokombinowałam pozaglądałam i wymyśliłam z czego ją zrobić. Do tego trochę lakierów do paznokci i jest.



kwiatek materiałowy wersja mini



i komplecik w całej krasie



modelka po sesji postanowila chwilę odetchnąć







kłóciła się, że przez tą woalkę będzie opalona jak przez sitko




na koniec portrecik



poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Na szybko TUSAL-owy słoiczek. A ja dalej w szydełkowy bój.

Tagi: TUSAL 2012
20:24, wredula
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 kwietnia 2012
Chyba już całkiem zwariowałam, lalkę sobie kupiłam. Monster high. Frankie Stein. A żeby całkiem śmiesznie było to tak chciałam ją mieć, że po nocach mi się śniła. Jak nic starzeję się. A później to bawiłam się, przebierałam, oglądałam, czesałam i ogólnie frajdę miałam niesamowitą. No cóż zamoich czasów :) lalki barbi to tylko w Pewexie stały, a ja z drugiej strony lady dostawałam oczopląsu i ślinotoku. A że dziecko tylko płci męskiej po domu się snuje z jakimiś kosmicznymi stworami to nawet nie mam czym się bawić. To znaczy teraz już mam. Pomachałam trochę szydełkiem i zrobilam sukienkę dla mojego monsterka, tfu - mojej monsterki. Chwilami myślałam, że nie podołam, małe to, chude ale jakoś poszło. 
A oto ...
żaba

  
uratowana z beczki na wodę, której to zadania się pomyliły, beczce znaczy się, bo miała wodę deszczową łapać a nie żaby. Grzechotnik odmówił współpracy, bo żab nie lubi a ropuch w szczególności. Hm. Myszy też nie lubi... piszczy jak baba i na krzesło wskakuje, taki 100 kilowy pasikonik, widok jest zaskakujący nie tylko dla mnie ale i dla myszy.

No i sukienka z lalką w środku



kwiaty które ją zaciekawiły





i chyba się mrówki moja monsterka przestraszyła bo z drzewa zejść nie chciała chociaż jej tłumaczyłam jak Zagłoba Baśce że to tak nie politycznie waćpannie... w sukience po drzewach ganiać.








No i może słow kilka z czego sukienka powstała.  Maxi metalic, kolor strebrny, szydełko 1.5, nici maszynowe kolor czarny, bo innych nici w tym kolorze w domu nie było, szydełko cieniutkie o jakimś hamerykańskim numerku, kawałki koronki, tiulu i mnóstwo chwil z zaciśnietymi zębami, gdy coś nie wychodziło. Pomysł wlasny, bez projektu, czyli autorski i spontaniczny.
Pozdrawiam serdecznie wszytkich młodych duchem.

 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
| < Grudzień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
O autorze
PustaMiska - akcja charytatywna


Urszula Jarocka

Utwórz swoją wizytówkę







losowanie 01.09