Blog > Komentarze do wpisu

Ja i papierowa wiklina

Do papieru, to ja muszę się przyznać bez bicia, rączki mam drewniane a paluszki to chyba ze stali. Co nie zacznę, to nie wychodzi. Ale ostatnio napaliłam się jak szczerbaty na suchary na serduszka z wikliny, co to je u dziewczyn na blogach widziałam. A że dwie osłonki na na doniczkę kiedyś próbowałam zrobić, i w trakcie o mało nie wyprułam sobie oka i od przekleństw nie ochrypłam, to został mi przedszebiony przez kocio - dziecięce zabawy zastęp  rurek pokrytych kurzem. Ale tak bardzo MUSIAŁAM mieć i zrobić, że pomimo trzęsących się łapek, trzęsących się ze śmiechu wrednych męskich niedowiarków, co chwila latając od blatu do komputera żeby jeszcze raz cofnąć filmik w końcu coś mi tam wyszło. Ale myślę że w dużej mierze to zasługa Ani i jej instrukcji na blogu. Chciałam też zrobić różyczki ale to już wyższa szkoła papierologi, u mnie skończyło się kwiatko -różyczkami z materiału, też mój pierwszy raz i jak sądzę nie ostatni.


















***********

Smacznych, tłustych i bardzo kalorycznych pączków, faworków i innych słodkości życzę w Tłusty Czwartek.
czwartek, 16 lutego 2012, wredula

Polecane wpisy

Komentarze
2012/02/16 12:09:05
Fantastyczne serducho :) Wystarczy zebrać się do kupy i proszę jakie efekty :) Pozdrawiam serdecznie
-
nitkowa_czarownica
2012/02/16 18:56:31
Bardzo ładne :)
-
2012/02/16 20:01:40
Ale jesteś zdolna dziewczynka! Popracuj jeszcze nad następnymi serduchami. Poszło trzecie. Jak coś potrzebujesz to jestem w niedzielę.
-
2012/02/17 10:13:58
Dziękuję. To fakt wystarczy przestać się przejmować i chęci same wracają. Pozdrawiam serdecznie
PustaMiska - akcja charytatywna


Urszula Jarocka

Utwórz swoją wizytówkę







losowanie 01.09