Blog > Komentarze do wpisu

Lifting osłonki

W żadnym wypadku nie wolno mnie wypuszczać z domu do sklepu, a jak się trafi jeszcze sklep z prawdziwymi skarbami to już lepiej zamknąć mnie cztery spusty, przykuć do kaloryfera i pozasłaniać okna.Miałam kupić tylko botwinę. Przyciągnęłam osłonkę na doniczkę. Bo jak nic będzie pasować do mojego balkonu. A żeby pusta nie była kupiłam jeszcze kwiaty. A żeby bardziej pasowała poddałam ja liftingowi. Czyli wyciągnęłam farbę, pędzel, gąbkę i do dzieła. Dalej gąbką kręcić żwawo. Tu chlapnę, tu pacnę i już wszystko białe łącznie z szafką, paznokciami i dekoltem. Najnormalniej prawie gejsza. Ale osłonka jest. Resztę się zmyje.
 Moja osłonka i kwiaty



Sama osłonka przed akcją zachlap i pomaluj.




I po liftingu



Grzechotnikowi się spodobało, więc może nie jest tak źle. A ja już kombinuje jak skołować pieniądze na większą i zrobić z nowej nową tylko inaczej.
piątek, 10 czerwca 2011, wredula

Polecane wpisy

Komentarze
2011/06/10 19:00:13
Oj piękna piękna ta osłonka po tym liftingu;)
-
aneladgam
2011/06/11 20:36:55
Oj, a mnie się nie powinno wpuszczać do księgarń, pasmanterii i tym podobnych, jak mam pieniądze przy sobie, bo na bank wyjdę bez pieniędzy :D
-
2011/06/12 15:17:30
Myślę, że gdyby zrobiono ranking tych, które wydają najwięcej i robią niezaplanowane zakupy najczęściej padłoby na nas :)) My wszędzie znajdziemy coś do wzięcia :) Cóż, lżejszy portfel, ale jaka gęba uśmiechnięta :) Osłonko rewelacja. Pozdrawiam :)
-
2011/06/13 10:58:26
Witaj!
Hehe na moim balkonie też bu się pięknie prezentowało, tylko ja taka zdolna nie jestem ....
-
ulikop
2011/06/14 03:25:15
źle nie jest, jest pięknie!
-
2011/06/18 20:30:07
Oj rozpieszczacie mnie tyle miłych słów. Dziękuję.
PustaMiska - akcja charytatywna


Urszula Jarocka

Utwórz swoją wizytówkę







losowanie 01.09