Blog > Komentarze do wpisu

Zaległe

Już wiem na pewno, że mój prezent w wymianie aniołkowej doszedł do adresata. Przygotowywałam podarunek dla Przyszłej Pani P. długo myślałam, i ostatecznie wysłałam  Aniołka masosolnego, haftowanego i trochę drobiazgów.







A w całości mniej więcej tak




   I jeszcze pochwalę się Zygim, tak go pieszczotliwie nazywam, kwitnie dwa razy w roku, jak go nie lubić. Dokupiłam drugiego, bo taki fajny. ( Dawno, bardzo dawno inny u mojej mamy nie kwitł prawie nigdy, co una z nim nie robiła i jakich zaklęć nie używała) . Przebierałam w sklepie, kombinowałam, bo tak bardzo chciałam mieć różowego. No i jak go już kupiłam to miał różowe pączki, jak postał w domu kilka dni okazało się... no oczywiście, że będzie w tym samym kolorze co stary. No cóż mam teraz dwa łososiowe. Grzechotnik mało nie pękł ze śmiechu ale nie chcę mu wypominać, że on do tego wyboru dodał swoje małe trzy grosze porad :)

wtorek, 21 grudnia 2010, wredula

Polecane wpisy

Komentarze
janeczka3333
2010/12/21 11:04:13
Super prezenty. Jak będziesz chciała to na wiosnę chętnie podzielę się sadzonkami. Mogę wysłać ci kwitnący na biało. Pozdrawiam:)
PustaMiska - akcja charytatywna


Urszula Jarocka

Utwórz swoją wizytówkę







losowanie 01.09