Blog > Komentarze do wpisu

Szalik


    Mam mam mam. Większość szydełkujących ma już ten szalik. Przyszła wiekopomna chwila i ja zostałam szczęśliwą posiadaczką takiego cuda. Może za skromna nie jestem ale cieszę się ogromnie, tym bardziej że jest to pierwsza rzecz wyszydełkowana prze zemnie dla mnie i co najistotniejsze, rzecz do noszenia. Gdy Grzechotnik późnym wieczorem wrócił do domu został swoja żonę opatuloną szalikiem. Nie wiem co sobie pomyślał, ale co mi tam musiałam się nim nacieszyć. Zawijałam go na różne sposoby, tuliłam i podrzucałam.  Jest też w kolorze który bardzo lubię, w którym mi do twarzy, co zauważył nawet Małż, a takiego koloru w mojej szafie z latarką szukać ( ze świeczką bym tam nie zaglądała). Dzięki buszowaniu po internecie trafiłam na blog Maosi,która nie dość że piękne rzeczy robi to jeszcze podaje jaką nitką i szydełkiem, co dla takiego laika jak ja jest nie zwykle istotne, bo gdy zaczęłam robić po swojemu to zamiast 160 cm mój szalik miał zaledwie 40, a tak jest delikatny, mięciutki i długi.
To ja też może komuś się przyda: nitka Sasanka, szydełko 7 mm



wtorek, 06 października 2009, wredula
Komentarze
2009/10/07 15:26:39
Ależ ślicznie wyszedł Ci ten szaliczek. Super!!
-
2009/11/12 18:19:51
Cudeńko! I w ślicznym kolorze. :))